Historia przebudowy

Przyszła pora na zrobienie daszku nad gankiem. Tu krowie powtórzyły ornament z głównego dachu.
DSCN9270 1024x1024 DSCN9283 1024x1024 DSCN9310 1024x1024
DSCN9303
I powtórka z rozrywki: na krokwie idą deski, na deski papa, a na papę łaty pod przyszłe arkusze blachy


Tego roku udało nam się zrobić mały spływ naszą rzeczką Kośną. I mogliśmy zobaczyć młyn oczyma kajakarzy. Nam się podoba 🙂
Nawet taki jeszcze nie wykończony
Mlyn-Patryki-od-strony-wody

Kosna-widziana-z-pontonu nieoceniony-Defender-wozi-nie-tylko-cegly
I znów nieoceniony był nasz defek. Wozi nie tylko cegły i worki z betonem


Pogoda nam dopisuje, więc spokojnie mogliśmy się zabrać za ocieplanie ścian. Po całkowitym zdjęciu starej elewacji przyszła pora na ściany 1 i 2 piętra.
Najpierw zamocowaliśmy z zewnątrz membranę, potem 2 warstwy wełny mineralnej (10 i 5 cm), potem znowu membrana i na końcu elewacja z desek modrzewiowych.
dojechala-welna-mineralna-na-ocieplenie-mlynae welna-miesci-sie-na-poddaszu
Wełna mineralna, którą zużyliśmy do ocieplenia ścian z trudem zmieściła się na poddaszu. W końcu grubość warstwy ocieplenia ostatecznie wyniosła 30 cm!


DSCN9318
Pierwsze „membrowanie”


ocieplanie-frontu-welna-mineralna  kladzenie-kolejnej-warstwy-membrany-od-frontu
Pierwsza zewnętrzna warstwa wełny mineralnej jest z dwóch grubości: 10 i 5 cm.
Na to idzie kolejna warstwa membrany – oczywiście nie zapomnieliśmy o niezbędnej szczelinie wentylacyjnej!


budynek-omembrowany-mozna-klasc-elewacje
„Omembrowany” młyn. Teraz na to montujemy deski modrzewiowe – cięte na miarę i strugane. Powtórzą one układ starej elewacji.
Pod oknami szczytowymi i między nimi deski będą 7,5 metrowej długości!


ocieplona-podwojnie-sciana otwory-okienne-przygotowane-na-montaz-okien
Drugą, tym razem 15-centymetrową warstwę ocieplenia zamontowaliśmy od środka. To między innymi dzięki tak grubej warstwie ocieplenia (w sumie 30 cm!) dostaliśmy tak doskonały wynik w końcowym certyfikacie energetycznym. Nasze ściany są naprawdę ciepłe!


Mlyn-Patryki-widok-elewacji-modrzewiowej
Pozostawiona dziura w ścianie frontowej to miejsce na przyszłe okno na klatce schodowej.
Po trzech latach od zamontowania modrzewiowa elewacja nabrała już szlachetnego wyglądu – jest w kolorze bursztynu


  olchy-nie-ma-widok-na-mlynDSCN0044
Tak wyglądała po ociepleniu i odeskowaniu południowa część młyna – jeszcze bez okien. To tu, na pierwszym piętrze, jest dzisiaj nasze mieszkanie, a piętro wyżej znajduje się duży apartament dla gości


Kiedy zajmowaliśmy się elewacjami dotarł kominek z płaszczem wodnym, który nie tylko nas ogrzewa, ale jest również źródłem c.w.u.
Dojechał także zasobnik na wodę. Oba urządzenia „trochę” ważyły! Zwłaszcza z zasobnikiem trzeba się było nieźle namęczyć.
zasobnik-dojechalDSCN9386 1024x1024 zasobnik-na-miejscuDSCN9399 1024x1024
Miejsce zasobnika jest pod gankiem. Żeby go tam wcisnąć, trzeba było najpierw wymontować drzwi


kominek-dojechalDSCN9384 1024x1024 komienk-na-miejscuDSCN9390 1024x1024
A kominek, ważący prawie 140 kg (sic!) musieliśmy wnieść najpierw na ganek, a potem przetransportować na swoje miejsce


koza_DSCN7564 1024x1024 DSCN9897 1024x1024 DSCN9894 1024x1024
Koza, którą wykorzystywaliśmy jako tymczasową kuchenkę ustąpiła miejsca kominkowi. Po wstawieniu widać jeszcze miedziane rurki, płaszcz wodny – niewidoczny. Miedzianymi rurkami płynąć będzie woda do mycia i do centralnego ogrzewania. 
To ostatni moment, kiedy wszystkie rurki są widoczne. No i początek ciepła w młynie (mamy już zamontowane kaloryfery na parterze)



Kolejny kominkowy etap – kowalska obudowa. Nad kominkiem mamy specjalną komorę, w której suszymy jabłka i „rośniemy” chleb 🙂 To „drugie” to drzwiczki do pieca chlebowego


Kiedy budynek młyna został ocieplony i oblicowany deskami modrzewiowymi, przyszedł czas na położenie pokrycia dachowego. Były nim arkusze ocynkowanej blachy na rąbek stojący firmy Budmat. Montażem zajmowała się oczywiście ekipa Brysków! Czasami tylko zapominali, że nie mają skrzydeł 😉
Wyladowanie-arkuszy-blachy

DSCN9909 1024x1024 kladzenie-arkuszy-blachy-na-dach DSCN9876 1024x1024

DSCN9927 1024x1024
Prace rozpoczęliśmy od montażu rynien, a potem – montaż kolejnych arkuszy – na rąbek.
No i młyn w całej okazałości – brakuje tylko okien


Dach także został solidnie ocieplony. Zużyliśmy ponad 500 metrów kwadratowych wełny o grubości 10 cm!
welna-na-dach-zgromadzona-na-ganku ocieplanie-dachu-welna-mineralna oddzielnie-wyprowadzone-kanaly-wentylacyjne
Poddasze będzie nieużytkowe, ale ocieplone. W końcu przechowywanym tam rozmaitym przydasiom też musi być ciepło 🙂 .
W naszym kominie, mimo, że nie takim małym, nie zmieściły się wszystkie kanały wentylacyjne (w końcu mamy kilka łazienek). Stąd pojawiła się konieczność ich oddzielnego wyprowadzenia


W listopadzie dojechała reszta okien i mogliśmy się zabrać za ich montaż.
Wszystkie były robione na zamówienie: z drewna sosnowego, pokryte lakierem wodnym. Większość z nich jest trójszybowa. Przy czym nie chodziło tu o zmniejszenie tzw współczynnika U, ale o bezpieczeństwo – okna w pokojach są od podłogi do sufitu.
Między dwoma szybami jest specjalna folia
okna-przyjechalyDSCN9651 1024x1024 DSCN7660 1024x1024 nie okna-wnosimyDSCN9659 1024x1024

wciaganie-okien-na-drugie-pietro
Nie było łatwo przenosić je na kolejne piętra. Tym bardziej, że były duże i ciężkie. Okna mają wymiary około 170 x 200 cm, a schodów i podłóg jeszcze żadnych nie było!


okno-trojkatDSCN9710 1024x1024 nasze-mieszkanie-poziomowanie-podlogDSCN0129 okna-w-apartamencieDSCN9713 1024x1024
Prace wymagały szczególnej ostrożności, bo podłóg nie ma jeszcze i chodzić trzeba było po legarach


okno-na-klatce okno--bez-trojkata
Okno na klatce schodowej nie było trudne do zamontowania. Kłopot był z oknami w pokoju nad kołem – tam dwie ściany to same okna


DSCN8321 1024x1024 jaskolki-mlode-w-gniazdkuDSCN9605 jaskolki-mlode-usmiechDSCN9659
Przez cały lato towarzyszyły nam jaskółki. Ponieważ młyn był na otwarty na oścież, kilka rodzin nawet zamieszkało w środku.
Pod dachem naliczyliśmy 15 gniazd! A rusztowania okazały się idealnym miejsce na karmienie potomstwa


mala-przyczepa-odbok-Mlyna-Patryki
Ta malutka, omszała przyczepa to lokum młynarza podczas budowy młyna. Można się już przeprowadzić do środka: okna są, kominek działa, na parterze wprawdzie jeszcze mnóstwo materiałów budowlanych, schodów nie ma i toaleta na zewnątrz, ale zawsze to lepsze, niż mieszkanie w przyczepie 🙂


Mlyn-Patryki-na-koniec-2012-roku-odbicie-w-wodzie

Młyn na koniec 2012 roku – zamknięty, gotowy do wykańczania wewnątrz. W zasadzie można już w nim nocować – 31 grudnia zorganizowaliśmy pierwszego sylwestra! Oczywiście nocowaliśmy tylko my, nasi przyjaciele wybrali bardziej luksusowe pensjonaty 🙂


Facebook