Zatar

Zatar

W zasadzie unikamy w kuchni gotowych mieszanek przyprawowych poza curry (nasza wersja ulubiona to madras curry, przywożona przez przyjaciół z Ukrainy – mieszanka do robionego przez nas uzbeckiego płowa).
Od niedawna jednak testujemy zatar (za’atar) w klasycznej wersji libańskiej. Jest dobry i już wiemy, że pasuje do grillowanych lub pieczonych warzyw takich jak dynia, cukinia, bakłażan, marchewka, buraki i pewnie wielu innych, do ryb, wołowiny i baraniny, jak również do wypieków pizzopodobnych.
Ostatnio ćwiczymy ją jako dodatek do chleba do ciasta (na wierzch).

Klasyk libański to mieszanina tymianku, sezamu prażonego, sumaku i odrobiny soli. W innych rejonach często występują jeszcze majeranek i oregano. Wiemy już na pewno, że jak tylko w naszym zielniku pojawią się świeże zioła, to przejdziemy na młyński, autorski zatar. I bardzo jesteśmy ciekawi zataru z tymiankiem cytrynowym.